Kiedy mężczyzna jest zakochany w kobiecie, to jest to piękne uczucie. Zakochany mężczyzna czuje się szczęśliwy i pełen energii. Jego serce bije szybciej, gdy tylko myśli o swojej ukochanej. On chce sprawić jej radość i zrobić wszystko, co w jego mocy, aby ją uszczęśliwić. Zakochany mężczyzna bardzo dba o swoją ukochaną i chce być dla niej najlepszym partnerem. Jest kiedy mezczyzzna mowi kobiecie, ktora boi sie zobowiazan, aby sie w nim nie zakochiwala, a sam zachowuje sie jakby sie w niej zakochal to moze byc zagrywka z jego strony, aby jej nie sploszyc Dotyczy to nie tylko seksu. Mężczyzna, który nie nauczył się, że kobiet się słucha, nie usłyszy, jak kobieta mówi „nie”. W ogóle go ta odpowiedź nie obejdzie. Jednak z naszej Dzwoni, mimo że normalnie nie lubi rozmawiać przez telefon, ale pragnie usłyszeć Twój głos. Chce wiedzieć, jak Ci minął dzień. Ciekawią go plotki, pyta o wszystko i ze szczegółami pamięta, co mu powiedziałaś. Lubi i komentuje wszystkie Twoje posty i relacje w mediach społecznościowych bez względu na to, czego one dotyczą. Zarejestrowany: 2010-05-31. Posty: 1,158. Odp: Proszę o męski punkt widzenia :-) Jak mężczyzna okazuje swoją miłość? Podoba mi się wypowiedź AVO! Myślę, że jeśłi mężczyzna kocha to widać to w jego zaangażowaniu, w jego zachowaniu, w całej jego postawie wobec kobiety, w tym jaki jest w takiej zwykłej codzienności. Kiedy mężczyzna mówi prosto w oczy, że nie kocha a nawet nie lubi, to potrafiłby w tak perfidny sposób okłamać? Czy raczej jak mówi, to tak jest? Dziwi mnie to, bo po tym jak powiedział Jak wiele Polek po trzydziestce woli zostać singielką, niż związać się z rówieśnikiem. Bo samo bycie w relacji dla coraz większej grupy kobiet nie jest już żadną wartością. — Mam Czyli niby coś mówi, ale kompletnie nie ma to sensu ani składu. A im bardziej chce dobrze wypaść, tym bardziej się pogrąża, w skrajnych przypadkach bełkocząc jak jeden ze znanych polityków. To stres egzaminacyjny. Niepewność, jak go oceniasz i czy ma u ciebie szanse. 2. SPOTYKASZ GO W DZIWNYCH MIEJSCACH? CHCE BYĆ BLISKO CIEBIE! Paluchy francuskie ze szpinakiem i pomidorami suszonymi, serem pleśniowym oraz dodatkowym serem to jest hit moich imprez 🙂 Przygotowałam je na kolację, poczęstowałam znajomych i… żałowali, że tak mało 🙂 Polecam, bo paluchy z ciasta francuskiego to świetna i szybka przekąska. 6QSbd. Jak rozumieć kobiece słowa i intencje? Podobno „nie” z jej ust znaczy „tak”. Powiedziałabym, że czasem oznacza nawet podwójne „tak”. Dotyczy to jednak tylko niektórych kobiet… ©Krzysztof Zaleski „Nie przyjeżdżaj, nie przynoś, nie, już nie chcę, za późno”. Wszystko na odwrót. Bo wszystko… na próbę. Słowa te podszyte są szantażem emocjonalnym, który ma wzbudzić w partnerze poczucie winy, czasem nawet straty i spowodować, że ulegnie jej prośbom, propozycjom, naleganiom, a przede wszystkim po raz kolejny udowodni, że jest dla niego ważną kobietą. Najważniejszą. Bo przecież ona sama tego nie wie. Stale w to wątpi. Wewnątrz siebie niedowierza. I sprawdza. Ostatnio w sieci krążył zabawny dialog esemesowy, przebiegający między kobietą i mężczyzną. Albo jest on przejaskrawiony, albo dotyczy osób o „trudnej osobowości”, ale na pewno wychodzi poza naturę damsko-męskich różnic w odbiorze rzeczywistości. Ale to właśnie przejaskrawienie, pozwala nam lepiej zrozumieć, o co chodzi. Wynika z tego, że kobieta zaprzecza samej sobie. Nie dziwnego, że jej zachowanie może doprowadzić niejednego mężczyznę do obłędu. Myślenie kobiety „testującej” Jeśli przybiegnie, kiedy tylko go wezwę, to kocha… Jeśli porzuci dla mnie znajomych i zjawi się przed drzwiami, to zależy mu na mnie. Może niekoniecznie chcę, żeby to zrobił, ale potrzebuję przekonać się, czy byłby do tego zdolny. Bo ten, kto naprawdę, ale to naprawdę żywi względem drugiej osoby głębsze uczucia, gotowy skoczyć dla niej w ogień, a już na pewno jest dyspozycyjny o każdej porze dnia i nocy. A kiedy wzbudzi się w nim zazdrość albo postraszy odejściem, na pewno przybiegnie. Po prostu wszystko zrobi dla swojej ukochanej. Niektóre kobiety uważają, że po tym właśnie poznaje się „prawdziwą miłość”. A przede wszystkim w ten sposób można zmierzyć zaangażowanie partnera, które przecież stale zmienia się, dlatego też uznają, że trzeba je bez przerwy kontrolować. Tak po prostu. Żeby się trochę wewnętrznie uspokoić. Tylko, że… kto wytrzyma emocjonalne szantaże. Zwykle niewiele ma to wspólnego ze spokojem, prędzej z budowaniem spięć, sporów i tworzeniem niezdrowej atmosfery. Tym bardziej, jeśli w głowie owej kobiety pojawi się wątpliwość – może jednak nie zależy mu – wtedy robi wszystko, żeby wzbudzić w nim poczucie winy. Potem mężczyzna mówi – „Nie dawała mi wolności. Nie mogłem dłużej tego wytrzymać. Czego nie zrobiłem, było źle. Ona chyba ma ze sobą problem”. Znowu piszę o kobiecie. I smutno mi trochę, że o kobiecie, ale muszę przyznać, że przytaczane przeze mnie sytuacje dotyczą częściej pań. Mężczyznom też zdarzają się wewnętrzne uwikłania, ale chyba jednak rzadziej. Straszy odejściem, grozi rozstaniem Kolejna sytuacja, gdzie „nie” znaczy „tak”, dotyczy decyzji o rozstaniu. Rzadko kobieta odchodzi, ponieważ chce. Ponieważ decyduje się na to, ponieważ myślami i uczuciami jest już gdzieś indziej. Bywa oczywiście i tak, ale naprawdę nieczęsto. Zazwyczaj odchodzi, czy też grozi rozstaniem, ponieważ potrzebuje, aby on przybiegł i powiedział – chcę z Tobą być, będę walczył o nas! Kobieta prowokuje „na próbę”. A co najdziwniejsze, kiedy ze strony mężczyzny nie ma spodziewanego odzewu, wraca w jego ramiona. Oczywiście cały czas piszę o pewnym typie kobiety, bez generalizowania. Skąd to się bierze? Czy są gdzieś jeszcze „normalne dziewczyny”? Mówi się, że taka już jest natura kobiet. W ten sposób usprawiedliwiamy ich zachowanie i zwalamy wszystko na różnice w budowie mózgu, zdeterminowane ewolucją poszczególnych jego obszarów – jak wiadomo mężczyzna chodził na polowanie i zajmował się konkretami, czyli głównie uciekającą zwierzyną, a kobieta siedziała w jaskini bawiąc dzieci, pichcąc i rozmyślając czy jeszcze ją kocha ;) No niezupłenie. To nie ewolucja ani prehistoryczna budowa mózgu, choć oczywiście najłatwiej zrzucić wszystko na coś, do czego nie mamy obecnie większego dostępu lub na co nie mieliśmy wpływu i w związku z czym trzeba przyznać, że nic się z tym zrobić nie da. Tymczasem to po prostu osobowość, którą ukształtowało nam dotychczasowe życie. Dobre i złe bodźce. Doświadczenia, przyzwyczajenia, wychowanie, wypracowane „sposoby radzenia sobie”. Widocznie szantaż emocjonalny stosowany przez esemesującą wyżej bohaterkę kiedyś w jej życiu działał, sprawdzał się. Być może ktoś pozwalał sobą w ten sposób manipulować. A może ktoś inny stosował szantaż emocjonalny względem niej, dlatego tak dobrze go poznała, uwewnętrzniła i prawdopodobnie nawet nie zna zbyt wielu innych sposobów komunikowania się i osiągania swoich celów w relacjach z bliskimi. Ona nie robi tego dla zabawy albo z nudów. Ona szuka zapewnienia, potwierdzenia, ukojenia lęku przed odrzuceniem, niekochaniem. Szuka uwagi. Czy możemy ją za to winić? I tak, i nie. Po fakcie źle się z tym czuje, głupio jej, że rozpętała taką akcję właściwie bez powodu. Przeprasza, mówi, że to więcej się nie powtórzy. Zresztą esemesowy dialog kończy przecież słowami: „Obraziłeś się? Misiu… Przepraszam”. Myślę sobie, że jest w tym wszystkim naprawdę biedna. To musi być niezwykle męczące, żyć w ciągłym niedowierzaniu. W niepewności. Z wewnętrznym przymusem trzymania ręki na pulsie, w permanentnym stanie czujności. Ostatecznie żałuje, ale i tak w chwili słabości, w przypływie niepewności nie będzie potrafiła w sobie tego opanować i historia się powtórzy. Niedojrzałe, uśpione obszary osobowości Nikt z nas nie przeszedł swojego rozwoju idealnie, książkowo, więc każdy ma jakieś słabe strony, jakby niedojrzałe fragmenty psychiki. Co pewien czas dochodzą one do głosu, a wtedy zwykle robimy coś, czego potem żałujemy. Te uśpione w nas obszary ujawniają się, podobnie jak wirus w organizmie, w sytuacjach „obniżenia odporności”, głównie odporności psychicznej, w chwilach osłabienia, w trudniejszych momentach, w silnych emocjach. Wracając do kobiety „testującej”. Najczęściej chodzi tu o brak poczucia bezpieczeństwa. Albo mężczyzna jej takiego nie daje albo ona go w sobie po prostu nie ma – jest na tyle niepewna siebie, że jego zapewnienia i tak na niewiele się zdadzą, może tylko na chwilę pomogą, może na chwilę uciszą jej „płaczące” wnętrze. Zalękniona musi dalej testować. Musi, czyli wewnętrznie potrzebuje. Szuka więc sposobów udowodnienia sobie, że jemu jeszcze zależy i wydaje jej się, że w ten sposób sprawuje nad jego uczuciami kontrolę. Kiedy mężczyzna nie poddaje się jej emocjonalnym huśtawkom, zostaje „ukarany” groźbą odsunięcia, porzucenia, albo nawet faktycznym oddaleniem się. Obrażona kobieta z jednej strony buduje w nim poczucie winy („ja tu sama w domu, a ty włóczysz się z kolegami”), a z drugiej tworzy iluzję „straconej szansy” („teraz to dziękuję, już za późno”), aby ukochany ze zdwojoną siłą pragnął z nią być. Kolejny raz „nie” znaczy podwójne „tak”, bo oczywiście to tylko emocjonalna gra, czy też bardziej dobitnie – szczegónego rodzaju szantaż. Niby świadomy, niby każde walczy o swoje zdanie, ale ostatecznie bolesny dla obojga i zwyczajnie niepotrzebny. No ale cóż, jeśli inaczej się nie potrafi. Co w tej sytuacji może zrobić mężczyzna? Może ulec Porzucić wszystko i przybiec natychmiast. Wtedy ona będzie szczęśliwa, powie mu, że jest najlepszym mężczyzną, jakiego spotkała i pewnie czeka go wiele nagród jeszcze tego wieczoru, ale w ten sposób uczy swoją kobietę, że jej zachowanie jest w porządku, a przecież nie jest. Naprawdę nie jest. Ona zostaje niewolnikiem samej siebie, a on od tej pory jej. Może stawiać granice Zwyczajnie nie ulegać, nazywając sprawy po imieniu: Kochanie, to jest szantaż emocjonalny. Tak się nie robi. Nie wystawia się bliskich osób, na na takie próby, nie wciąga w takie dziecinady. Ustalamy, kiedy wrócę i wtedy wracam. Nie możesz testować mnie, czy gdybyś zechciała, przybiegnę za pięć minut. A nawet, gdybyś chciała, a ja wtedy nie przyjadę, to też nie znaczy, że mi na Tobie nie zależy. Po prostu ustaliliśmy inaczej. Dzisiaj tłumaczę Ci to na spokojnie, ale wiecznie do tematu nie zamierzam wracać. Kocham Cię i kropka. Nie wymagaj ode mnie następnym razem wchodzenia w żadne gierki i udowadniania czegoś, co przed chwilą Ci powiedziałem. Jeżeli kobieta ma z tym problem, to pewnie nie będzie jej „ostatni raz”. Tylko w niewielkim stopniu zachowanie to jest zależne od jej woli, od postanowienia. Mimo szczerych starań, wewnętrzne tamy co jakiś czas puszczają. Jeśli naprawdę nie daje sobie z tym rady, pozostaje jej terapia. W dłuższej perspektywie prowadzi ona do zmian, a na bieżąco pozwala uniknąć podobnych scen i zatrzymać stopniowe wyniszczanie relacji. Bliskim osobom z otoczenia pozostaje w tych szczególnych sytuacjach postępować z nią jak z emocjonalnym wampirem, czyli trochę jak z dzieckiem. Kochać, ale stawiać granice. Marzena Lipka konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Iwona W.: Milosc nie potrzebuje wielkich slow,wazniejsze sa drobe gesty,czyny .To wlasnie one powoduja,ze czujemy sie kochani. zgadzam się...toniemy w bezmiarze pustosłowia... Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Katarzyna Tracz: No właśnie, co jeśli mężczyzna obiecuje wspólne mieszkanie i wspólne szczęście, a później mówi,że on jeszcze do takich rzeczy nie dorósł?Jak powinna zachować się w takiej sytuacji kobieta? Był zakochany. A jak doszło do poważniejszych decyzji okazało się, że nie jest pewny swoich uczuć, tego czego chce. Hm... myślę, że trochę jest niebezpieczne "inwestować" więcej w taki związek niż "inwestuje" facet. Czyli wziąć co jest, bez pretensji i bez zbędnych nadziei na więcej, albo odwrócić się na pięcie i odejść. Ostatnio przeczytałam fajne słowa, które trochę tu pasują: Jeżeli partner mówi, że nie chce ślubu, bo ten papier nie jest mu do niczego potrzebny, aby być z drugim człowiekiem szczęśliwym, ale chce tworzyć stały, poważny związek z tą właśnie osobą, to jeżeli tej drugiej osobie zależy na ślubie, to powinien się na niego zgodzić. Jeśli nieistnienie "papierka" nie ma znaczenia, to jego istnienie, też nie powinno mieć wpływu na życie. Tym bardziej, że często ślub dużo spraw urzędowych ułatwia. Jeśli tera pod słowo "ślub" podstawimy "zamieszkanie razem" widać analogię do tematu :) konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Piotr M.: Katarzyna Tracz: Najbardziej wkurzające,to jak facet chce zamieszkać z kobieta,ale właściwie sam nie wie po co... Jesli facet chce mieszkac z kobieta to uwierz mi, ze wie po co.....nie musi chciec sie wiazac ale np chce miec poprane, ugotowane, posprzatane, uprasowane, szybszy dostep do seksu, domowe ciepelko i jeszcze kilka innych rzeczy. Nie mowie, ze to powazne czy tez dobre ale decydujac sie na taki krok zawsze mamy w tym cel. No raz szczera meska odpowiedz...troszke ironiczna ale powialo szceroscia konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Tomasz "Tomik" M.: Agnieszka Podpała: Słowa...i niestety Panowie na slwoach u was sie konczy :)Bardzo proszę nie uogólniać!!! Rozpetała sie dyskusja :) I o to chodzilo :) konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Iwona W.: Nawet w najlepszym zwiazku partnerzy stosuja mechanizm od problemow,trodnych rozmow,koniecznosci podjecia jednak kazda pojawiajaca sie przeszkoda,zamiast byc rozwiazana,konczy sie ucieczka,w zwiazek inwestowane jest coraz wiecej byc i mieszkac razem wiele rzeczy mozemy sie o sobie to zrobic ,bo taka wiedza to dobry kapital dla zwiazku i niezawodny sposob na odgonienie partner musi sobie zadac pytanie :Ile dla niego znaczysz?Kim jestes dla niego? -jak tego nie wie to nie warto....Aby zamieszkac to trzeba chciec tego. Trudnosci zawsza sa i beda. A to ze zapytasz kim on/ona dla Ciebie jest to dostaniesz odpowiedz taka jaka chcesz. Mysle, ze trzeba duzo rozmawiac i jaknawiecejprobowac dowiedziec sie o partnerze to podstawa. Jak nie potrafisz albo on nie potrafi sluchac to chyba jest wazne.... Katarzyna Tracz "Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego ... Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Agnieszka Podpała: Piotr M.: Katarzyna Tracz: Najbardziej wkurzające,to jak facet chce zamieszkać z kobieta,ale właściwie sam nie wie po co... Jesli facet chce mieszkac z kobieta to uwierz mi, ze wie po co.....nie musi chciec sie wiazac ale np chce miec poprane, ugotowane, posprzatane, uprasowane, szybszy dostep do seksu, domowe ciepelko i jeszcze kilka innych rzeczy. Nie mowie, ze to powazne czy tez dobre ale decydujac sie na taki krok zawsze mamy w tym cel. No raz szczera meska odpowiedz...troszke ironiczna ale powialo szceroscia powiało to za mało powiedziane... konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Piotr M.: Katarzyna Tracz: Najbardziej wkurzające,to jak facet chce zamieszkać z kobieta,ale właściwie sam nie wie po co... Jesli facet chce mieszkac z kobieta to uwierz mi, ze wie po co.....nie musi chciec sie wiazac ale np chce miec poprane, ugotowane, posprzatane, uprasowane, szybszy dostep do seksu, domowe ciepelko i jeszcze kilka innych rzeczy. Nie mowie, ze to powazne czy tez dobre ale decydujac sie na taki krok zawsze mamy w tym niektorzy mezczyzni radza sobie sami :P Aneta S. trener, doradca zawodowy, coach Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Dariusz K.:eee,niekoniecznie niektorzy mezczyzni radza sobie sami :P Masz na mysli dostep do seksu?;) Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... 'gdy mezczyzna duzo obiecuje...' ja bym tutaj sie zatrzymala, na tej czesci - z doswiadczenia wiem, ze nigdy nie dotrzymuja slowa... smutne, ale prawdziwe konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Aneta S.: Dariusz K.: eee,niekoniecznie niektorzy mezczyzni radza sobie sami :P Masz na mysli dostep do seksu?;):rotfl: kobiety tez maja taki dostep:)..... Hehe, mam na mysli garokucharzenie,pranie itp itd. Powiem tak,zawsze jest jakis cel w zamieszkaniu wspolnym :) i to fajna probowalem dwa razy, zapytalem po pewnym okresie w zwiazku, czy nie warto by bylo i dwa razy otrzymalem odpowiedz: koniec z nami. Hehe, niezly test to prawda ? :P konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Karolina B.: 'gdy mezczyzna duzo obiecuje...' ja bym tutaj sie zatrzymala, na tej czesci - z doswiadczenia wiem, ze nigdy nie dotrzymuja slowa... smutne, ale prawdziweOk, ja to samo twierdze o kobietach :PDariusz K. edytował(a) ten post dnia o godzinie 11:57 konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... zgadzam się z przedmówczynią. słowa często okazują się puste, liczą się czyny. przez to jak postępujemy wobec tej drugiej połowy czy wobec kogokolwiek, jak się angażujemy...i potrafimy rozmawiać ze sobą o wszystkim, widać jak nam zależy. konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Dariusz K.: Aneta S.: Dariusz K.: eee,niekoniecznie niektorzy mezczyzni radza sobie sami :P Masz na mysli dostep do seksu?;):rotfl: kobiety tez maja taki dostep:)..... Hehe, mam na mysli garokucharzenie,pranie itp itd. Powiem tak,zawsze jest jakis cel w zamieszkaniu wspolnym :) i to fajna probowalem dwa razy, zapytalem po pewnym okresie w zwiazku, czy nie warto by bylo i dwa razy otrzymalem odpowiedz: koniec z nami. Hehe, niezly test to prawda ? :P test jak widać nie wyszedł pozytywny;)) ale i tak myślę, że mieszkanie ze sobą pozwala na lepsze poznanie..i wychodzą różne sprawy, które w warunkach spotykania się raz na jakiś czas i mieszkania solo..nie wyjdą nigdy na światło dzienne:) Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Nie w każdym przypadku słowa okazują się puste. A jeśli się okazują, to mamy do czynienia z kłamcą, albo osobą niedojrzałą. Oczywiście, że każdy może zmienić zdanie, ale to powinno być też jakoś poparte czynami i obgadane. konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Anna Sedek: A bo to takie błędne koło. Najpierw Wy łamiecie nam serce, a potem my musimy odreagować i też złamać jakieś serducho ;) My nie łamiemy... :) Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Dariusz K.: Karolina B.: 'gdy mezczyzna duzo obiecuje...' ja bym tutaj sie zatrzymala, na tej czesci - z doswiadczenia wiem, ze nigdy nie dotrzymuja slowa... smutne, ale prawdziweOk, ja to samo twierdze o kobietach :Pwidocznie oboje mamy niezwykle pozytywne doswiadczenia z plcia przeciwna... konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Karolina B.: Dariusz K.: Karolina B.: 'gdy mezczyzna duzo obiecuje...' ja bym tutaj sie zatrzymala, na tej czesci - z doswiadczenia wiem, ze nigdy nie dotrzymuja slowa... smutne, ale prawdziweOk, ja to samo twierdze o kobietach :Pwidocznie oboje mamy niezwykle pozytywne doswiadczenia z plcia przeciwna...maybe baby :) konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Karolina B.:widocznie oboje mamy niezwykle pozytywne doswiadczenia z plcia przeciwna... no naprawdę pozytywne. kipi optyzmizmem;) jeszcze jedna cenna uwaga: nie wszystkich należy wrzucać to jednego worka. facet facetowi nierówny, kobieta kobiecie..każdy jest inny:) i życzę więcej pozytywnych doświadczeń męsko-damskich wszystkim:) konto usunięte Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Ula W.:ciachjeszcze jedna cenna uwaga: nie wszystkich należy wrzucać to jednego worka. facet facetowi nierówny, kobieta kobiecie..każdy jest inny:) i życzę więcej pozytywnych doświadczeń męsko-damskich wszystkim:)To samo napisalem, ale ironicznie :)....:) Nawzajem :)i damsko-meskich rowniez :P Temat: Gdy mężczyzna dużo obiecuje a później mówi,ze jest... Ula W.: Karolina B.: widocznie oboje mamy niezwykle pozytywne doswiadczenia z plcia przeciwna... no naprawdę pozytywne. kipi optyzmizmem;) grunt to sie nie poddawac ;P Dołączył: 2008-12-14 Miasto: Zoetermeer Liczba postów: 2684 21 lutego 2011, 15:39 Właśnie takie wiadomo ,że jeśli wypije,jeśli chce ją zaciągnąć do łóżka no właśnie i kiedy jeszcze i czy wierzyć w to? karolcia1969 Dołączył: 2010-12-18 Miasto: Nassau Liczba postów: 982 21 lutego 2011, 16:05 mówi kocha, gdy przynosi rano kawę do łóżka, kiedy w sobotę smaży kotlety, kiedy sprząta łazienkę, kiedy chodzi po zakupy, jedzie na myjnię i zatankować moje auto, kiedy uśmiecha się z troską i wstaje w nocy do dziecka....nie zawsze słowa- często czyny mówią KOCHAM CIĘ Dołączył: 2011-01-23 Miasto: Biały Bór Liczba postów: 3878 21 lutego 2011, 16:35 Nie patrz na słowa tylko na czyny. Co Ci po facecie, który co chwilę będzie trąbił, że Cię kosza, jak w ogóle tego nie pokazuje itp. Dołączył: 2011-02-11 Miasto: Liczba postów: 3345 21 lutego 2011, 16:40 . Edytowany przez naturminianum 18 lutego 2013, 16:26 Dołączył: 2010-01-30 Miasto: Słupsk Liczba postów: 22644 21 lutego 2011, 18:56 hehehe moj mi mowi codziennie szczegolnie kiedy mam zly humor albo chdze przygnebiona z jakiegos swojeo chorego powodu, wtedy to lata za mna, tuli mnie,zaczepiai glaszcze :) calujei co chwile kocha Cie rybus a Ty mmnie kochasz??? itd ;p A na poczatku? hmm w sumie nie pamietam zbytnio,bylo to 5 lat temu ;)) ale jakos niespodziewanie i t nie osobiscie tylko smsem czy jakos inaczej ;-))) hehe ale bylismy mlodzi 18 latek wiec nic dziwnego xD teraz slysze kocham Cie bez zadnych oczekiwan, poprostu. Dołączył: 2010-01-30 Miasto: Słupsk Liczba postów: 22644 21 lutego 2011, 18:58 hehehe moj mi mowi codziennie szczegolnie kiedy mam zly humor albo chdze przygnebiona z jakiegos swojeo chorego powodu, wtedy to lata za mna, tuli mnie,zaczepiai glaszcze :) calujei co chwile kocha Cie rybus a Ty mmnie kochasz??? itd ;p A na poczatku? hmm w sumie nie pamietam zbytnio,bylo to 5 lat temu ;)) ale jakos niespodziewanie i t nie osobiscie tylko smsem czy jakos inaczej ;-))) hehe ale bylismy mlodzi 18 latek wiec nic dziwnego xD teraz slysze kocham Cie bez zadnych oczekiwan, poprostu. Dołączył: 2011-01-19 Miasto: Krems Liczba postów: 942 21 lutego 2011, 19:10 Ja od swojego też bardzo szybko usłyszałam te słowa. I słysze je codziennie rano jak wychodzi do pracy, jak dzwoni do mnie w południe. jak przyjdzie wypity to mówi to co 3 minuty :-) Najpiękniejsze kocham Cię jakie od niego usłyszałam, to jak odebrałam kiedyś do z pracy, on po 2-3 piwkach, jedziemy autkiem, a on powiedział do mnie po polsku" kocham Cię" (jest austryjakiem i nie zna polskiego). Po czym poznać, napewno po zaangażowaniu jego w Wasz związek. Może nie konieczne czyny typu, będzie mył podłogę i wynosił śmieci, i czyścił srebra ;-) Każdy facet jest inny. Jedni mówią 3 razy dziennie kocham Cię, inni powiedzą to raz na miesiąc. Pamiętajmy, że mężczyźni nie są mistrzami w okazywaniu uczuć, robią to na własny swój sposób. Trzeba to wyczuć... Dołączył: 2010-09-14 Miasto: Houstontx Liczba postów: 1268 23 lutego 2011, 03:02 Mój facet pierwszy raz po jakiś 4 miesiącach powiedział :) Od tamtego czasu - mówi to dzień w dzień :) Dołączył: 2009-05-23 Miasto: Warszawa Liczba postów: 12387 23 lutego 2011, 19:20 > Od 5 lat słyszę po conajmniej 3 razy dziennie> KOCHAM CIE!:)yyy bez żadnej okazji:) na szczęściemusiało ci się znudzić tego słuchać, mnie by się w każdym razieznudziło. zbyt często i magia ulatuje. Dołączył: 2010-03-02 Miasto: Gliwice Liczba postów: 9458 23 lutego 2011, 22:19 ja pierwszy raz uslyszalam Kocham Cię po 2 tygodniach bycia ze soba - wtedy srednio w to uwierzylam;] i nie odpowiedzialam nic...przemilczalam ale prawdziwe"Kocham" mialo dla mnie znaczenie w czynach a nie w tym co mowil- bo nie slowa lecz czyny swiadcza o nas- zapamietaj to ;) Ja od kilku dobrych lat jestem chora - miewam lepsze i gorsze dni choc wiecej jest pewnie tych gorszych jesli chodzi o samopoczucie lecz czasem to w jaki sposob sie do mnie odnosi co dla mnie robi i jak robi pozwala mi oddychac mimo braku odwagi, sil i checi do zycia...,Moze przytocze przyklad"w swieta wielkiej nocy zamiast byc z rodzina w domu mialam atak.., wyladowlam w szpitalu- ach jak mi bylo wtedy smutno, podlamana, w zlym humorze i bez checi do zycia lezalam w szpitalnym lozku- pojawil sie On , moj kochany chlopiec ja z nerwow z niemocy poplaklam sie i wrzasnelam - mam dosc -wynos sie...., On na sile mnie przytulil poczulam jak po moim policzku splywa lza...Jego lza.., tulil dalej mocno i stanowczo spojrzal surowym wzrokiem na mnie i rzekl- wiesz kogo wybieraja na pilotow wojskowych?- spojrzlam wsciekla na niego bo co mnie wtedy to obchodzilo a On odparl- wybieraja ludzi wyjatkowych, ludzi ktorzy potrafia walczyc , ktorzy chca wrocic do swojej rodzina i dla nich sie poswicaja - kochaja i sa twardzi - Ty tez masz dla kogo walczyc(mowil to z zaplakanymi oczami) wiec walcz...."- Tego dnia uwierzylam w slowa wypowiedziane pol roku wczesniej... i do dzis gleboko wierze ,ze wlasnie takie sytuacje ukazuja prawdziwe uczucia nawet najwiekszej besti i twardziela.... Wybaczcie chyba samej mi sie lezka w oku teraz zakrecila kiedy sobie to przypomnialam... ale mysle , ze kazda z Was ma takie czy inne przezycie, ktore na dlugo utwierdza Was w tym ,ze Wasz skarb nie klamie i Was Kocha do czasu kolejnej slabosci kiedy znow bedziecie potrzebowac silnego "Kocham"Zycze Wam i Autorce prawdziwych czynow swiadczacych o sile Waszej milosci do drugiego czlowieka... Edytowany przez stazi24 23 lutego 2011, 22:23 Dołączył: 2008-12-14 Miasto: Zoetermeer Liczba postów: 2684 24 lutego 2011, 04:56 piękne i mi się tez łezka w oczach zakręciła,dziękuję